Samantha Shannon - "Koniec Maskarady"




“Tutaj jesteś moja córo marnotrawna. Witaj, najdroższa, w krainie potępionych.
Witaj w 
Szeolu II.”
 

 

 

Nareszcie. Długo wyczekiwana i wypatrywana kolejna część Czasu Żniw. 

 Zdecydowanie Samantha Shannon długo kazała swoim czytelnikom czekać na kontynuację historii Paige Mahoney. Po przeczytaniu już wiem dlaczego.... Choć nie mogłam doczekać się premiery i często męczyłam Wydawnictwo SQN o jasną i klarowną odpowiedź “kiedy”, to mając już ją w rękach napłynęły pewne obawy. Czy Koniec Maskarady utrzyma ciężar oczekiwań wynikający z poprzednich części? Czy wśród ponad 600 stron odnajdę tych, których poznałam kilka lat temu? 

 

Zdecydowanie ta część różni się nieco od poprzednich. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz mocniej odczuwałam intencjonalność autorki. Delikatny i niemalże ospały wstęp nie okazał się być tylko pustym zapełnieniem stron, ale przemyślanym wprowadzeniem czytelnika do Paryża. Paryża, który razem z Paige i Naczelnikiem mieliśmy poznawać wspólnie by w końcu dojść do przekonania, że w istocie: “Paryż jest dzikszy od Londynu”. Tym razem z historią mieliśmy się oswoić, a nie zachłysnąć.  Akcja stopniowo nabierała tempa, a Samantha z zupełną naturalnością wprowadzała kolejne postacie, kolejnych bohaterów. 

 


“(...) Człowiek chyba tego pragnie. Wpełzamy do najgłębszych jaskiń, sięgamy do dna morza, próbujemy dotknąć gwiazd (...). Ciągle szukamy innych światów. Jakichś ciekawszych.” 


        Zasięg Zakonu Mimów dzięki Bladej Śniącej się rozrasta. Zwierzchniczka, jak na przywódczynie przystało cały czas walczy; nie poddaje się w walce z Sajonem. Niezmiennie towarzyszy jej Naczelnik, niezwykle oddany i lojalny. Razem poznają Paryż i zasady w nim panujące; razem schodzą do jego najgłębszych czeluści walcząc ze swymi demonami. Nawiązują współpracę z tajemniczym Domino, odwiedzają zagraniczny syndykat, który okazuje się być pełen tajemnic i intryg. Zarówno nowi jak i starzy znajomi wystawiają zaufanie Paige na próbę by ostatecznie zrzucić również i na nas bombę zdrad i zaskoczenia. 

Ta część to również rozwinięcie relacji między głównymi bohaterami – ich prób otworzenia się na siebie mimo wielu ran i blizn z przyszłości. 

 


“On zawsze mógł mnie znaleźć. Tak jak ja zawsze będę mogła znaleźć jego. Do końca życia pozostanę przykuta łańcuchem do zdrajcy.” 



Autorka niejako w tej części odpowiada na pytania, które pojawiły się wraz z ostatnimi tomami. Koniec Maskarady ukazuje wiele prawd na temat Refaitów; zdecydowanie więcej dowiadujemy się o samym Naczelniku. Choć historia o nim nadal pozostaje ukryta niejako za czerwoną zasłoną, to wyjawia bardzo wiele o swoim życiu. 

 
“Złoty sznur zapłonął i wyczułam go. Arcturus.” 

 


Chciałabym Wam powiedzieć, że autorka odpowiedziała na wszystkie pytania; że rozwiała wiele wątpliwości i wszystko w kolejnym tomie będzie już jasne. Ale oczywiście, jak przystało na Samanthę Shannon, Koniec Maskarady to kolejne walki, kolejne wojny, kolejne pytania. I kolejna niedokończona historia.. Zakończenie budzi wiele sprzecznych emocji i myśli bowiem... nic nie jest już wiadome i pewne. I tak naprawdę, to nie wiemy już nic jako czytelnicy pomijając fakt, że Paige żyje. 

 

Czuję, że następna część - kiedykolwiek ona będzie - zaobfituje w otwartą walkę okupioną cierpieniem i stratą wielu bohaterów. Cóż, pozostaje nam jedynie czekać. 






Moja ocena: 9/10

~Roksana




 

8 komentarzy:

  1. Ocena dość wysoka więc z pewnościa lektura ciekawa i wciągająca. Ja nie czytałam jeszcze nic tego autora

    OdpowiedzUsuń
  2. O twórczości tej autorki słyszałam sporo dobrego i tę serię też mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. przymierzam się do tej serii, ale chyba poczekam na całość, ponieważ takie oczekiwanie jest dla mnie najgorsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Kwiatkowska17 sierpnia 2021 22:13

    Siostra bardzo lubi ten gatunek, więc polecę też jej ten cykl.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wędrówki po kuchni17 sierpnia 2021 22:32

    Przyznam, że bardzo zaiteresowała mnie recenzja tej ksiązki. Może nawet się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj to zdecydowanie nie dla mnie, literatura faktu, sensacja to jest to co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To już jest zdecydowanie coś na co się skuszę! Super! Akurat niedługo na urlop jade :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się w końcu wziąć za tę serię! Wstyd, że takiej dobroci jeszcze nie czytałam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy Wam za każdy komentarz.

Copyright © 2014 Velaris' library , Blogger